AKTUALNOŚCI

Full Concert
In Concert
Oświadczenie ZZM RP - lipec 2021.jpg
2021-07-15 APEL ŚRODOWISK KREATYWNYCH ustawa o uprawnieniach artysty zawodowego-1.jpg
2021-07-15 APEL ŚRODOWISK KREATYWNYCH ustawa o uprawnieniach artysty zawodowego-2.jpg

Czerwiec  2021

W czerwcu prace Zarządu Związku Zawodowego Muzyków RP koncentrowały się głównie wokół następujących tematów: rządowego projektu ustawy o statusie artysty zawodowego, opłaty reprograficznej, luzowaniu obostrzeń epidemiologicznych.

 

Korzystając z oficjalnej drogi konsultacji społecznych dotyczących projektu ustawy o statusie artysty zawodowego wysłaliśmy nasze uwagi i rekomendacje. Zwróciliśmy uwagę, że reprezentowana przez nas grupa zawodowa - muzycy - to największa grupa artystów objętych ustawą. Jak wynika z danych raportu SWPS “Policzone i policzeni - artyści i artystki w Polsce” 19 100 osób na 67 000 artystów, a więc ponad 28% środowisk artystycznych stanowią muzycy. Część muzyków jest zatrudniona w instytucjach kultury czy edukacyjnych, inni mają jednoosobowe działalności gospodarcze. Te grupy już są objęte systemem ubezpieczeń społecznych i, wierząc raportowi SWPS, stanowią ok. 14% ogółu muzyków. Pozostałe ok. 86% muzyków do których adresowane są regulacje ustawy nie ma stałego zatrudnienia, pracuje na podstawie umów o dzieło i funkcjonuje często poza systemem ZUS. Niestety z informacji otrzymanych od naszych członków wynika, że proponowane w ustawie rozwiązania nie poprawią ich sytuacji, ponieważ nie wypełniają norm praktycznych, nie są atrakcyjne finansowo i nie rozwiązują ich problemów. Dla przykładu: biorąc pod uwagę określony w rozporządzeniu do Ustawy 3-letni limit dochodów wokalisty pozwalającej mu na utrzymanie statusu zawodowca można wyliczyć, że to średnio 1300 zł miesięcznie. Gdyby artysta miał zapłacić składkę ZUS i skorzystać z dopłaty określonej ustawą - musiałby zapłacić  440 zł, a więc ok. 34% swoich miesięcznych dochodów. Naszym zdaniem to nierealne oczekiwanie ustawodawcy. W przypadku tak niskich dochodów trudno uwierzyć, że artysta będzie zabiegać o status artysty zawodowego i będzie podejmować ryzyko stałego obciążenia opłatą pochłaniającą 1/3 jego dochodów. W przypadku muzyków, ale także innych artystów, dochody są często sezonowe, nieregularne i obok lepszych miesięcy są również te gorsze. Co wtedy miałby taki muzyk robić? Narażać się na szybko narastające zaległości w płatnościach i przymierać głodem? Biorąc pod uwagę średnią miesięczną przychodów muzyków określoną w raporcie SWPS  na poziomie ok.3000 zł, przeciętny muzyk musiałby średnio wydać na ubezpieczenie społeczne ok. 660 zł miesięcznie - a więc ok. 22% swoich nieregularnych dochodów (ten procent jest nawet wyższy dla mniej zarabiających!). Z punktu widzenia muzyka nie jest to rozwiązanie problemu, a raczej narażanie się na ryzykowne zobowiązania. Oczekiwanie ustawodawcy, że muzyk będzie zainteresowany takim rozwiązaniem należy uznać za nierealne. Dodatkowo pełna wysokość składki określonej ustawą to aktualnie 1137.42 zł i jest na poziomie o 70% wyższym od najniższej składki dostępnej dla przedsiębiorców w ramach tzw. ZUSu Preferencyjnego czy też Małego ZUSu. To grupa prawie 400 000 Polaków płacących aktualnie nawet 647.59 zł za pełne ubezpieczenie.  Dlaczego tak ważna grupa twórców kultury jak artyści miałaby być traktowana gorzej niż przeciętny przedsiębiorca? Dlaczego stawka w ustawie proponowana artystom (1137.42 zł) jest tylko o 20% niższa od zryczałtowanej opłaty ZUS (1431.48 zł), którą płaci w Polsce ok. 1.2 mln mikroprzedsiębiorców bez żadnych ulg?

Dodatkowym problemem dla artystów jest także określenie poziomu dopłaty na podstawie przychodów z poprzedniego roku. W przypadku artystów dochody są nieregularne, trudne do przewidzenia i czasem po dobrym okresie przychodzi okres niskiej aktywności. Tego typu kryterium jest absolutnie bezzasadne w przypadku freelancerów, jakimi przecież artyści są najczęściej. Taki sposób określania wysokości składki ubezpieczeniowej dodatkowo zniechęci ich do propozycji określonych ustawą, ponieważ chcąc zachować poczucie bezpieczeństwa będą zmuszeni niejako przewidywać przyszłe przychody i godzić się na przyszłe obciążenia w postaci składki wynikającej z ustawy. Powyższe fakty oraz opinie płynące ze środowiska muzyków każą sądzić, że muzycy czyli ok. 30% środowiska artystycznego w ogóle nie skorzysta z propozycji określonych ustawą w aktualnym ich brzmieniu, lub skorzystają z nich w bardzo niewielkim zakresie. Konkludując powyższe uwagi zaproponowaliśmy nasze rekomendacje: 

 

  1. obniżenie zryczałtowanej stawki ubezpieczeń społecznych, określonej ustawą do wysokości składki proponowanej mikroprzedsiębiorcom w ramach ulgi ZUS preferencyjny, czyli przyjęcie jako podstawy wymiaru składki 30% wysokości minimalnego wynagrodzenia. W 2021 roku oznaczałoby to składkę 647,59 za pełny zakres ubezpieczeniowy (to aktualnie minimalna składka płacona przez przedsiębiorców w programie ZUS preferencyjny, Mały ZUS i Mały ZUS Plus). Z naszej perspektywy artyści będąc twórcami kultury narodowej powinni otrzymywać daleko posunięte wsparcie. Zasługują na traktowanie przynajmniej z podobną uwagą i na podobnie preferencyjnych zasadach, jak przeciętny obywatel podejmujący działalność gospodarczą. Proponowana przez nas zmiana wysokości podstawy wymiaru składki zapewniłaby dużo mniejsze koszty dopłat do składek projektowanych ustawą, a także dużo większą akceptowalność ustawy w środowiskach artystycznych. Aktualnie prawie 400 000 przedsiębiorców korzysta z ZUSu preferencyjnego. Wydaje się, że w tym kontekście ciężar systemowy proponowanego rozwiązania byłby niewielki. Artyści zwiększyliby tą grupę maksymalnie o 10-15%;

  2. zaoferowanie wszystkim artystom zarabiających poniżej minimalnego wynagrodzenia brutto (2800 zł w 2021) składki ZUS na stałym poziomie 10% pełnej składki określonej aktualnym brzmieniem ustawy lub 20% gdyby nasza rekomendacja z punktu 1 została przyjęta. W tym wariancie dla najgorzej uposażonej grupy artystów opłata wynosiłaby 110 lub 130 zł miesięcznie. Na podstawie rozmów środowiskowych uważamy, że przy takim poziomie składek jest dużo większa szansa, że muzycy, a także inni artyści, zdecydują się na ryzyko podjęcia tego typu zobowiązań i unormowanie swojej sytuacjiubezpieczeniowej.Chcielibyśmy podkreślić, że w innym przypadku muzycy, a więc ok. 30% uprawnionych artystów praktycznie nie skorzystają z oferty zawartej w ustawie;

  3. umożliwienie artystom opłacania składki ZUS w sposób podobny do Małego ZUSu Plus, jako rozwiązanie dodatkowe bądź alternatywne. W tym rozwiązaniu składka zdrowotna jest elementem stałym, natomiast pozostałe składki są zależne od dochodów płatnika. Wysokość składki mogłaby być weryfikowana na podstawie informacji z rejestru umów o dzieło, prowadzonego aktualnie przez ZUS oraz informacji z druków PIT-11 przekazywanych comiesięcznie przez przedsiębiorców będących stronami umów o dzieło zawieranymi z artystami. Dzięki wdrożeniu takiego systemu artysta mógłby łatwo udowodnić chwilowy spadek przychodów w danym kwartale i na tej podstawie wnioskować o większą dopłatę do składki nawet z kwartału na kwartał. Takie rozwiązanie zmniejszyłoby ryzyko finansowe artysty korzystającego z oferty ustawy, a także umożliwiło modelowanie wysokości składki proporcjonalnie do dochodów artysty. Przy takim podejściu artysta zarabiający najmniej płaciłby najmniejszą składkę od swoich zarobków także w ujęciu procentowym

 

W przesłanych w ramach konsultacji uwagach do Ustawy dużo miejsca poświęciliśmy również zapisom dotyczącym opłaty reprograficznej, która została wpisana do Ustawy jako główny filar finansujący. Podkreśliliśmy, że uprawnionymi do jej otrzymania są twórcy, których dzieła są kopiowane w ramach dozwolonego użytku. Tymczasem na liście zawodów artystycznych, które mają być objęte zapisami dyskutowanej ustawy znalazły się zawody, które nie mają uprawnień do otrzymania rekompensaty za kopiowanie w ramach dozwolonego użytku, jak np.: kowal artystyczny, architekt krajobrazu, architekt wnętrz, artysta malarz, artysta rzeźbiarz, budowniczy i rekonstruktor instrumentów muzycznych, konserwator dzieł sztuki stroiciel, tkacz artystyczny, kurator itp. W związku z tym zachodzi obawa, że część wpływów z opłaty reprograficznej będzie przekazywana osobom nieuprawnionym, co stanowić będzie złamanie przepisów prawa, w tym dyrektywy europejskiej. Może to w efekcie doprowadzić do skutecznego zaskarżenia ustawy. Zarekomendowaliśmy usunięcie z listy zawodów artystycznych określonych Rozporządzeniem Ministra tych profesji, które nie są beneficjentami opłaty reprograficznej.

 

W naszych uwagach domagamy się uzupełnienia listy urządzeń określonych w Rozporządzeniu MKDNiS o smartfony. Podkreśliliśmy, że aktualnie funkcje komunikacyjne telefonu schodzą często na plan dalszy. Smartfon zastępuje zapomniane już urządzenia typu walkman, iPod, a także kasety magnetofonowe, płyty CD, DVD, kasety VHS i wiele innych nośników. Stał się narzędziem do konsumpcji kultury, słuchania muzyki, oglądania treści audiowizualnych, literackich i powielania ich. Zwracamy uwagę, że aktualizacja listy czystych nośników powinna być zbieżna z  Dyrektywą Europejską i  regulacjami 27 krajów europejskich, w których opłata reprograficzna jest opłacana także od smartfonów. W przypadku reprezentowanej przez nas grupy zawodowej - muzyków - smartfony są urządzeniami szczególnie istotnym, ponieważ to z ich pomocą odbiorcy  masowo słuchają muzyki i te urządzenia powinny obecnie być głównym źródłem opłaty reprograficznej. Smartfon jest aktualnie wykorzystywany najczęściej do słuchania muzyki i z tego powodu jest to najistotniejsze urządzenie dla reprezentowanej przez nas grupy zawodowej - muzyków. Sposób użytkowanie smartfona, olbrzymia pamięć RAM, możliwość kopiowania zarówno plików muzycznych jak i tworzenie kopii roboczych w buforze urządzenia w trakcie streamingu czynią z tego urządzenia główne narzędzie do kopiowania muzyki.  To urządzenie powinno być głównym źródłem rekompensaty dla muzyków z tytułu opłaty reprograficznej. Zarekomendowaliśmy uzupełnienie “Rozporządzenia Ministra w sprawie typów urządzeń i nośników od których pobiera się opłatę i wysokości opłat” o smartfony.

 

W przesłanych w drodze konsultacji uwagach odnieśliśmy się również do szeregu innych zapisów.

 

W ramach konsultacji i dalszych prac nad zapisami ustawy przedstawiciele Zarządu ZZM RP wzięli udział w wysłuchaniu publicznym zorganizowanym w Sejmie przez klub Koalicji Europejskiej, a także w konferencji na temat ustawy zorganizowanej przez jej twórców, której gospodarzami byli dyrektor Instytutu Fryderyka Chopina Artur Szklener i wiceminister kultury Wanda Zwinogrodzka. W konferencji wzięli udział przedstawiciele wielu organizacji reprezentujących zawody ujęte w Ustawie. Środowisko muzyczne reprezentowali opócz nas przedstawiciele ZAiKS, SAWP, STOART, PSJ, Związku Zawodowego Polskich Artystów Muzyków Orkiestrowych, SPAM, towarzyszenia Muzyków Ludowych i ZKP. W swej prezentacji Artur Szklener odniósł się do szeregu uwag zgłoszonych w trybie konsultacji społecznych. Odnosząc się do żywo nas interesującego tematu składek na Ubezpieczenie Społeczne podkreślił, że projekt musi wpisywać się w obowiązujące przepisy prawa. Według Szklenera projekt z założenia proponuje rozwiązania realne i trwałe. W tym kontekście mało realne są postulaty włączenia artystów do KRUS, ustanowienia powszechnej emerytury,  czy daleko idących modyfikacji systemu ubezpieczeń społ. i zdrowotnych. Odniósł się także do zgłaszanych przez naszego przedstawiciela zastrzeżeń co do wysokości składki, którą będzie zobowiązany płacić artysta wchodzący do systemu. Podkreślił, że podstawa oskładkowania – płaca minimalna – to nie przypadek. Artyści zyskują uprawnienia do ubezpieczenia społecznego, takie jak osoby zatrudnione na etatach, ubezpieczenie zdrowotne, ubezpieczenie chorobowe (macierzyńskie), wypadkowe, emerytalne, również np. prawo do renty. Wg. Szklenera określona w ustawie wysokość składki zapewni artystom np. w razie choroby gwarantowane świadczenia na poziomie płacy minimalnej czyli w okolicach 2 800 złotych. Podkreślał, że dla najmniej zarabiających, z uwzględnieniem proponowanej 80% dopłaty miesięczna składka na ZUS wyniesie około 220 złotych. Dodał, że rozważane jest również wprowadzenie maksymalnej dopłaty na poziomie 90%.

W swojej prezentacji Artur Szklener zaprezentował katalog zagadnień, które pokazują że ustawa jest ważna dla naszego środowiska, porządkuje wiele zaniedbanych do tej pory obszarów naszego funkcjonowania, jest przyjazna dla naszego środowiska. Oto najważniejsze punkty takiej argumentacji:

 

  • Uprawnienia artysty zawodowego nie są obowiązkowe.

  • Każdy może uprawiać działalność artystyczną na dotychczasowych zasadach

  • Nomenklatura „artysta zawodowy” została zaproponowana dla celów aktu prawnego

  • Osoba, która nie ma takich uprawnień może zawodowo wykonywać działalność artystyczną

  • Ustawa nie wprowadza podziału aksjologicznego, lecz porządkujący na rynku pracy

  • Nie dezawuuje działalności pozostałych twórców

  • Ustawa nie definiuje sztuki.

  • Ustawa nie jest adresowana do amatorów, czyli osób sporadycznie zajmujących się sztuką

  • Ustawa nie daje możliwości regulowania rynku sztuki przez administrację rządową

  • Ustawa nie nawiązuje do rozwiązań funkcjonujących w PRL (typu PAGART)

  • Ustawa jest adresowana do artystów, którzy w sposób profesjonalny i regularny prowadzą swoją działalność.

  • Ustawa jest adresowana do osób z dorobkiem artystycznym oraz absolwentów uczelni artystycznych lub państwowych szkół baletowych – do 5 lat od uzyskania dyplomu

  • Ustawa jest adresowana do wszystkich, bez względu na wykształcenie, formę zatrudnienia czy zarobki

  • Uprawnienia artysty nie wiążą się z żadnymi obciążeniami jeśli osoba jest zatrudniona w formie zapewniającej ubezpieczenia społeczne, jednak i takie osoby nabywają pewne uprawnienia w ramach systemu

  • Największymi, lecz nie jedynymi beneficjentami ustawy będą tzw. free-lancerzy

 

W takcie dwudniowej konferencji, oprócz obrad plenarnych, odbyło się szereg roboczych paneli, na których przedstawiciele poszczególnych zawodów artystycznych opracowywali lub poprawiali niektóre zapisy ustawy i uzupełniających ją rozporządzeń. Weryfikowano m.in. listę zawodów artystycznych, które mają być uwzględnione w ustawie (nasz przedstawiciel podkreślał nieadekwatność tej listy w stosunku do beneficjentów opłaty reprograficznej finansującej ustawę), wysokość progów dochodowych weryfikujących zawodowstwo poszczególnych grup zawodowych. Dyskutowano także sposoby weryfikacji zawodowej artystów chcących wejść do systemu, oraz zapisy regulujące reprezentatywność organizacji które mają weryfikować dorobek artystów.    

 

 

W czerwcu byliśmy aktywni w mediach. Nasi przedstawiciele udzielali się w mediach elektronicznych, publikowaliśmy także artykuły w prasowe.  Na szczególne podkreślenie zasługuje radiowy pojedynek na antenie Radia Tok FM wiceprzewodniczącego ZZM RP Maćka Zielińskiego z prezesem ZIPSE Michałem Kanownikiem, oraz artykuł Wandy Kwietniewskiej opublikowany na portalu DoRzeczy - „Kto z artystów robi chłopców do bicia?” w którym czytamy m.in. „Z mediów społecznościowych wylewa się fala wyjątkowo wulgarnych komentarzy, a i nawoływania do „rozliczenia się” z twórcami. Błyskawiczna mobilizacja hejterów, liczne publikacje w mediach oraz rzadko spotykana wściekłość atakujących – czemu opłata reprograficzna tak silne emocje budzi właśnie w Polsce, a nigdzie indziej w Europie? Zastanawia fakt, że nagonka na to środowisko jest zarazem obroną interesów hurtowników elektroniki. Dlaczego aż tak wiele osób angażuje się zamieszczając hejterskie komentarze w obronie finansów hurtowników elektroniki?”. Całość artykułu pod linkiem:

https://dorzeczy.pl/opinie/186953/kto-z-artystow-robi-chlopcow-do-bicia.html

 

26 czerwca weszły w życie nowe regulacje dotyczące obostrzeń epidemicznych. Zgodnie z ostatnimi rozporządzeniami w okresie od 26 czerwca do 31 sierpnia można organizować koncerty plenerowe, jednakże ze ścisłym ograniczeniem do 250 osób plus osoby zaszczepione. Taka decyzja spowodowała, że w większości się nie odbędą letnie festiwale i plenerowe imprezy miejskie. Oburzenie naszego środowiska budzi nierówne traktowanie. Ogłoszone ograniczenia, we wszystkich przypadkach po za muzyką, określone są w procentach. Dla koncertów ustalona liczbę, która nijak się ma do realiów biznesowych organizacji koncertów w plenerze, a także do bezpieczeństwa epidemiologicznego. Muzycy znów zostają bez pracy i bez pomocy ze strony państwa. Wspólnie z innymi organizacjami branżowymi - IGMAP, SOIAR i PITE prowadzimy szereg działań mających na celu zmianę niektórych rozporządzeń i złagodzenie obostrzeń dotyczących naszej branży. W naszej komunikacji ze szczególnym naciskiem podkreślamy fakt nierównego traktowania.

 

Trwa wymiana korespondencji z prezesem TVP Jackiem Kurskim dotycząca festiwalu Eurowizji. W poprzednich pismach domagaliśmy się wprowadzenia do regulaminu polskich eliminacji zapisu określającego że Polskę na festiwalu może reprezentować tylko utwór polskich twórców. Jacek Kurski odpisał m.in. ”podczas Konkursu Eurowizji występujemy jako Kraj, ale nie ma takiego obowiązku, żeby piosenka została napisana przez Polaków.  Polska należy do Unii Europejskiej od 2004 roku, i od tego czasu staliśmy się częścią Unii. W tym roku piosenka została napisana przez Szwedów – Szwecja jest jednym z państw Unii Europejskiej. Nie zobowiążemy się do czegoś, do czego nie jesteśmy przekonani, pomimo Państwa próśb i domagań”. Zarząd Związku wystosował kolejną odpowiedź w której napisaliśmy m.in.: „W imieniu naszych członków pragniemy zwrócić Pańską uwagę na fakt, że Telewizja Polska jest nadawcą publicznym. W jej misję wpisana jest promocja polskiej kultury. Uważamy, że wszelkie międzynarodowe festiwale, w tym te na których wykonuje się muzykę rozrywkową, są znakomitą okazją do tego, by pokazywać światu  twórczość polskich artystów - prezentować to,  co w naszej kulturze najciekawsze, to co może inspirować inne nacje. TVP ostentacyjnie posiłkując się  dziełami autorów z innych krajów, w praktyce przedstawia Polskę jako kulturowy Bantustan, skansen bez własnej kultury nieposiadający istotnego potencjału twórczego.”